wtorek, 25 grudnia 2012

Aloe Vera krem odżywczo-regenerujący.

Witam Was po krótkiej, grudniowej przerwie! Ostatni miesiąc był dla mnie bardzo intensywnym okresem- zarówno jeśli chodzi o naukę, jak i przygotowania przed świętami, dodatkowo miałam "małe" problemy z Internetem, dlatego wpisów praktycznie nie było... Dlatego dzisiaj postanowiłam na chwilkę odejść od świątecznego stołu i przygotować dla Was zaległy post.

Dziś będzie o nowej współpracy z marką Melaleuca, a mianowicie chodzi mi o krem aloesowy, który miałam za zadanie przetestować. Zapraszam do recenzji! ;)


Opis produktu:
Oparty na aloesie, będącym adaptogenem dostosowującym się do potrzeb organizmu. Działa odżywczo, wzmacnia i ujędrnia skórę, łagodzi podrażnienia i nawilża skórę po goleniu lub depilacji. Zapobiega wysuszaniu naskórka. Dodatek witaminy A i E poprawia zdolność regeneracji komórek i przeciwdziała ich starzeniu. Wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne.
Zawartość Aloe Barbadensis: 75%


Przeznaczenie:
Zalecany do wszystkich typów skóry, a w szczególności do suchej i zniszczonej oraz miejsc najbardziej narażonych na powstawanie zmarszczek. Do użytku codziennego, znakomity pod makijaż i dla osób przebywających w suchych (np. klimatyzowanych) pomieszczeniach.



Zacznę od tego, że już od dawna szukałam kremu na co dzień, który spełni moje małe wymagania. Małe, bo nigdy nie miałam żadnych problemów ze skórą, potrzebuję po prostu kosmetyku, którego śmiało mogę stosować na co dzień- nawet pod makijaż (krem od Melaleuca sprawdził się pod tym względem znakomicie!). Jestem pozytywnie zaskoczona tym oto produktem, gdyż nie spotkałam się jeszcze z kremem, który nawilża i jednocześnie matowi moją buźkę- za to wielki plus. Poza tym moja twarz po aplikacji jest super wygładzona i czuję się o jakieś pięć lat młodsza! Jeśli chodzi o konsystencję, to nie mam najmniejszych zastrzeżeń- nie jest ani zbyt gęsta, ani rzadka. Aplikacja trwa naprawdę krótko, a co najlepsze- kremik jeszcze szybciej się wchłania, także nie ma obaw, że nie zdążymy z makijażem rano :D. Co jeszcze? Krem nie pozostawia tłustej warstwy- skóra po nałożeniu kremu jest po prostu gładka. Zapomniałam dodać, że produkt ten śmiało można stosować na różnego rodzaju podrażnienia, gdyż zawarty w kremie aloes łagodzi i regeneruje- polecam spróbować po depilacji! Myślę, że warto też wspomnieć o tym, że krem ten składa się w 75% z naturalnego aloesu (nie jest produkowany ze sproszkowanego ekstraktu aloesowego!), zawiera witaminę A i E oraz nie uczula. Podsumowując: Naprawdę polecam! Do codziennej pielęgnacji- idealny!


Plusy:
  • ma lekką konsystencję, dzięki czemu szybko się wchłania
  • doskonale nawilża i jednocześnie matowi skórę twarzy
  • przeznaczony do wszystkich typów skóry
  • można stosować codziennie
  • znakomity pod makijaż
  • ujędrnia i wygładza skórę
  • odżywia skórę i łagodzi podrażnienia
  • idealny dla osób przebywających w suchych, klimatyzowanych pomieszczeniach
  • składa się z naturalnych składników
  • nie uczula
 

6 komentarzy:

  1. Muszę mu się lepiej przyjrzeć, te 75% aloesu brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę ,że byłby idealny dla suchej skóry mojej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej marki ale mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń