piątek, 7 września 2012

drobne korekty :)


Jak wiadomo podkład nie zawsze radzi sobie z naszymi niedoskonałościami cery, wtedy niezbędny jest korektor, który wszystko idealnie zatuszuje. Oczywiście trzeba go dobrze zaaplikować, by cieszyć się nieskazitelną cerą ;).

Jeśli chodzi o korektory, to mamy do wyboru te w sztyfcie oraz w płynie, wszystko zależy od naszych indywidualnych potrzeb. Oczywiście należy pamiętać o odpowiednim odcieniu korektora, nie może być on ciemniejszy od podkładu, powinien być on wręcz o jeden lub dwa tony jaśniejszy, by wszystko wyglądało naturalnie. Dobrze dobrany korektor może zdziałać cuda. Należy również pamiętać o jednej ważnej zasadzie- w przypadku, gdy dokonujemy drobnych końcowych korekt stosujemy korektor na podkład, ale przed użyciem pudru, w innych przypadkach korektor nakładamy przed nałożeniem podkładu! :)

Jako, że stosuję korektor w sumie od niedawna do tej pory miałam w swojej kosmetyczce trzy różnych firm i muszę Wam powiedzieć, że każdy z nich miał jakieś swoje zalety i wady, nie odnalazłam jeszcze takiego, który byłby idealny.


1) Korektor rozświetlający Light Concealer od FM Make up.

Kilka słów od producenta:
 - oparty na formule typu `woda w silikonie`,
- rozpraszające światło pigmenty rozświetlają skórę i sprawiają, że twarz wygląda na wypoczętą ,
- lekka, kremowa konsystencja sprawia, że korektor nie gromadzi się z załamaniach delikatnej skóry pod oczami
- dzięki wygodnemu pędzelkowi precyzyjna aplikacja staje się niezwykle prosta.


Korektor ten uważam za całkiem dobry, jego jasny odcień idealnie wpasowuje się w kolor skóry. Doskonale zakrywa wszelkie niedoskonałości i zaczerwienienie, całość wygląda bardzo naturalnie. Jest "tylko" jedno ale- pędzelek, który doprowadza mnie do szału, zdecydowanie nie jestem fanką takich aplikacji. Wracając do zalet- korektor można również nabyć w odcieniach specjalnych dla ciemnoskórych- pierwszy raz się z tym spotkałam w Polsce :).





2). Garnier, Czysta Skóra Active [Pure Activ], Roll - on przeciw niedoskonałościom 2 w 1

Kilka słów od producenta:

Roll-on posiada formułę, która kryje i wysusza niedoskonałości jednym ruchem.
Pokrywa niedoskonałości w sposób niewidoczny i długotrwały bez zatykania porów, dzięki silnemu stężeniu pigmentów mineralnych w korektorze.
Zapewnia działanie korygujące i wysuszające niedoskonałości dzięki wysokiej zawartości składników wysuszających połączonych z regenerującym i odbudowującym Herba Repair.
Dostępny w dwóch odcieniach: do cery jasnej oraz śniadej. "


Tego produktu używam dość rzadko- zazwyczaj wtedy, gdy zauważę jakieś niedoskonałości na mojej cerze, jednak muszę przyznać, że jest genialny. Posiadam odcień jasny, który idealnie wtapia się w koloryt cery, w błyskawicznym czasie wysusza niedoskonałości, a jednocześnie jako korektor dobrze je kryje. Poza tym jest dość wydajny i mimo wysokiej ceny- warto go mieć! Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o wadzie-  końcówka roll-on'a szybko się brudzi i należy ją wycierać praktycznie przy każdej aplikacji.



3). Avon Clearskin, Blemish Clearing, Blemish Stick (Korektor antybakteryjny)

Kilka słów od producenta:
"Korektor antybakteryjny w naturalnym kolorze skóry maskuje i zwalcza wypryski przy jednoczesnym działaniu antybakteryjnym. Produkt stworzony w oparciu o technologię zwalczania trądziku, zawierający kwas salicylowy, który złuszcza naskórek, wzbogacony o ekstrakt z kiełków pszenicy znany z właściwości przeciwzapalnych.
Nakładaj korektor tylko tam, gdzie chcesz zamaskować wypryski. Używaj tak często, jak tego potrzebujesz. "

Korektor clearskin od Avon, to korektor w sztyfcie idealny na różnego rodzaju wypryski, zaczerwienienia- świetnie kryje. Nie polecałabym raczej pod oczy, bo wiąże się to z niełatwą aplikacją, ja używałam go w czasie, gdy miałam problem z młodzieńczym trądzikiem i spisał się świetnie. Nie dość, że przystępna cena, to jeszcze dobra wydajność.

Jak już wcześniej wspominałam każdy z tych produktów ma swoje wady i zalety. Mam nadzieję, że kiedyś znajdę korektor, który będzie miał same plusy. A wy znalazłyście już taki? 

PS. ROZDANIE NADAL TRWA, ZAPRASZAM! :)

12 komentarzy:

  1. Ten z Garniera muszę sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety ja też nie znalazłam jeszcze idealnego korektora, ale właściwie nie używam ich za często, więc nie mam parcia, by takowy znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować ten z garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również z pewnością wypróbuję:) jeśli masz ochotę na wzajemną obserwację to zapraszam:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. może się skuszę na ten korektor, zapewne się przyda. :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam teraz stay all day z essence, słyszałam o nim same dobre opinie.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mialam zadneo z tych przedstawianych przez ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje najbliższe pomysły na kolejne stylizacje są bardzo ciemne, ale to chyba nikogo nie zdziwi, bo z tak ciemnych kolorów nie stworzę nic jasnego:)

    Ja nigdy w życiu nie miałam korektora:) Kiedyś na pewno spróbuję, a z tego co wiem FM mam dobre kosmetyki kolorowe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosowałam już różne ;p Aktualnie mam taki mix korektorów z KOBO i powiem, że niczego sobie, ale używałam też Pure liquid od MNY i całkiem fajny! Aczkolwiek swojego faworyta nadal nie mam :)

    OdpowiedzUsuń