czwartek, 13 września 2012

moja pierwsza współpraca.

No i w końcu nadszedł czas na moją pierwszą współpracę z firmą carmex. Nie dawno doszła do mnie paczuszka, w niej nawilżający balsam do ust w słoiczku. Pierwszy raz mam do czynienia z tą firmą, dlatego tym bardziej cieszę się ze współpracy- wcześniej słyszałam o niej dużo dobrej, teraz mogę się o tym sama przekonać ;). Moje pierwsze wrażenie- całkiem przyjemny zapach, kojarzy mi się z miodową herbatką na przeziębienie (wersja classic) i lekkie uczucie mrowienia po aplikacji- lubię to! Za jakiś czas spodziewajcie się tutaj recenzji ;).



A wy miałyście do czynienia z ich produktami? 

13 komentarzy:

  1. Używałam wersji w tubce, bardzo fajna :) Gratuluję pierwszej współpracy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. swietny blog, duzo sie dowiedzialam:) super obserwuje i zapraszam do siebie !Mfashion buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że udało Ci się podjąć pierwszą współpracę :) też Carmexu jeszcze nie znam, ale z tego, co czytałam to wydaje mi się, że będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wlasnie tez mam zamiar kupic carmex :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za carmexami nie przepadam. Zapach mnie zniechęca, ale jeszcze gorszy jest ten gorzki smak. Wolę delikatne, pachnące balsamy do ust, czy klasyczną Nivea. Ale mam nadzieję, że Tobie się spodoba i gratuluję współpracy, też zaczynałam od carmexu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja go uwielbiam - mam klasyczny w sztyfcie jak i wiśniowy w tubce - moje nie są ani gorzkie anie nie pachną jakoś tragicznie ;)

    OdpowiedzUsuń